i-zywy-stad-nie-wyjdzie-nikt-post

I żywy stąd nie wyjdzie nikt

Dawno nie było nowej antologii od Fabryki Słów. Szczególnie, że od jakiegoś czasu tego typu publikacje to przeważnie odgrzewane (zagraniczne) kotlety. Tym razem wydaje się, że jest inaczej i nie dość, że wszystkie opowiadania to względnie świeżynki, to na dodatek każde z nich wyszło spod pióra polskiego pisarza. Motyw przewodni najnowszego wydawnictwa? Wojna! Temat nośny i ciągle na czasie. W końcu który czytelnik wzgardzi porządną rozwałką z dużą liczbą trupów?


ars-dragonia-egmont-post

Poznań z lekka magiczny

Z polską fantastyką młodzieżową z pogranicza urban fiction bywa często tak, że albo odrealnienie wykorzystanego miasta odbiera mu jakiekolwiek podobieństwo do stanu faktycznego, albo idealnie oddany stan faktyczny nie zostawia pola dla żadnego fiction. Joanna Jodełka w „Ars Dragonia” wzięła na warsztat Poznań i uparła się, że będzie on kanwą dla młodzieżówki. Ale jak to – nie będzie kryminału? Wcześniejszy „Kamyk” pokazał, że autorka dobrze czuje się w takim temacie. Teraz nastąpił zwrot o 180 stopni, bo poprzednią powieść raczej trudno było skierować do nastolatka, a teraz mamy książkę konkretnie dla takiego odbiorcy.


noe-okladka

I zasmucił się Pan niegodziwością ludzi

Po blisko 2 latach od światowej premiery powieść graficzna „Noe” trafiła na polski rynek. Stało się to, po części, za sprawą wchodzącego na ekrany kin filmu opartego właśnie na tej powieści. Dla wydawcy to szansa na lepszą sprzedaż, dla czytelników – okazja do zapoznania się z bardzo intrygującą wersją znanej (?) biblijnej historii w kreacji trójki wybitnych artystów.


Kossakowska_takeshi-post

Takeshi. Cień Śmierci, Maja Lidia Kossakowska

Najnowsza powieść Kossakowskiej może nie przypaść do gustu miłośnikom cyklu anielskiego, ale dla miłośników anime, historii o samurajach i feudalnej Japonii jest pozycją wręcz obowiązkową. Książka trzyma wysoki poziom prawie do samego końca i na sto procent można już rezerwować przynajmniej jedną zarwaną noc. Przyda się. Książka wciąga maksymalnie i może być niemały problem z rozsądnym dozowaniem lektury. W końcu, te najlepsze czyta się całe, na raz.


swiety_chaos-post

Święty chaos, Cezary Harasimowicz

Harasimowicz nie cacka się z czytelnikiem. Zaczyna powieść od mocnego uderzenia – trochę jakby naoglądał się Hitchcocka. A dalej? Jestem też prawie pewien, że podpatrzył co nieco u Forsytha i Clancy’ego, a całą twórczość Philipa K. Dicka ma w małym paluszku. Mocne uderzenie szybko przeradza się w wielowątkową intrygę w klimacie na pograniczu science- i political-fiction, w której czytelnik razem z główną bohaterką zdaje się przemieszczać w czasie i przestrzeni szukając schematu łączącego wydawałoby się chaotyczny ciąg wydarzeń.


Kosci zdrady, Jefferson Bass

Na fali „Trupiej Farmy”

Nazwisko Jefferson Bass na pewno nie będzie obce czytelnikom „Trupiej farmy” przedstawiającej historię twórca Ośrodka Antropologii Sądowej Uniwersytetu Tennessee. Tym razem mamy do czynienia z kryminałem i tu też nie obyło się bez dużej dawki antropologii w praktycznym wydaniu.


WTK-post

Bloger na wyjeździe, czyli szybka relacja z Warszawskich Targów Książki

Bloger, szczególnie książkowy, powinien od czasu do czasu wyściubić nos z nad książki lub generalnie z ukochanego domku i wyjść do ludzi. Świetną okazją do tego mogły być niedawne Warszawskie Targi Książki (enigmatyczne WTK) i jeszcze jedna impreza, na której miałem okazję gościć.


unicestwienie_vandermeer

Unicestwienie, Jeff VanderMeer

Strefa X. Oficjalnie – miejsce katastrofy ekologicznej spowodowanej przez wojsko. Tak naprawdę – odizolowany teren, do którego nie ma wstępu zwykły śmiertelnik, gdzie podobno dzieją się rzeczy dziwne i niepojęte. Nie wiadomo, czym Strefa X jest, w jaki sposób powstała i czy na pewno dzięki wojsku. Wiadomo natomiast, że ma wpływ na każdego gościa: jedni nie wracają wcale, inni tak, ale odmienieni.


polowanie_fukuda-post

Polowanie, Andrew Fukuda

Oglądaliście filmy z Blade’em – dzielnym Łowcą, który likwidował wampiry? Wyobraźcie sobie, że dokonał się najgorszy możliwy scenariusz: Blade poległ, a krwiopijcy ostatecznie zrealizowali swój plan opanowania świata. Ludzie stali się istotami gorszymi, podporządkowanymi nowym władcom, zredukowanymi do funkcji pożywienia.


saga_rodu_porsche

O Porsche, bez Porsche?

Dla większości fanów ‘porszaków’ ta książka będzie mieć tyle wspólnego z ulubionym autem, co „Moda na sukces” z ubraniami i wybiegiem. Niestety (chociaż raczej, na szczęście), nie jest to kolejna publikacja rozwodząca się nad niezaprzeczalnymi zaletami, brakiem wad i ogólną cudownością. Stefan Aust podpisując się pod tą książką zasygnalizował coś zgoła odwrotnego: minimum emocji przy jednoczesnym rzetelnym podejściu do tematu. Coś rzadko spotykanego i coś, co przyciągnęło mnie jak magnes do tej książki.